ELOWEN.
Związał się ze mną węzłem.
Oboje byliśmy zeszłej nocy tak pochłonięci sobą, że żadne z nas nie zdało sobie z tego sprawy, dopóki nie opadły emocje, oboje zbyt poruszeni wzajemnymi wyznaniami… ale kiedy to do nas dotarło, to nie w moich oczach malował się strach. To był on.
— Przepraszam… kurwa, te słowa niczego nie naprawią… nigdy nie powinienem był tracić kontroli… — usłyszałam w jego gło
















