ELOWEN.
Rozczarowuję go…
„Tak, rozczarowujesz go. Pozwól mi przejąć kontrolę. Rozszarpię tę sukę na strzępy. Gdybyś nie była tak bezużyteczna, nie zyskałaby takiej swobody!” – syczy Aveline.
Oczy pieką mnie od łez, ale nie pozwalam im wypłynąć. Vespera chichocze.
– Ojej, zaraz się rozpłaczesz? Elowen-beksa – szydzi. – Nie potrafi przyjąć kilku ciosów.
Nie płaczę przez to, nie jestem beksą! Zawodzę
















