ZARETH.
Pędzę przez korytarze, próbując podjąć jej trop, ale nie czuję kompletnie nic, żadnego pieprzonego zapachu. Rozpylili tu coś; całe miejsce śmierdzi tak samo…
Kurwa!
Uderzam pięścią w ścianę, patrząc na papiery. Musi tu być jakaś pieprzona wskazówka! Podnoszę wzrok i widzę Kaelena biegnącego korytarzem; jest blady jak ściana.
— O co chodzi? Czy Varyna jest w niebezpieczeństwie? — pytam, wie
















