ELOWEN.
— Książę Zarethie. — Odwróciłam się, gdy babka Callista wystąpiła naprzód.
Nie, babko! Ją też może skrzywdzić!
Szybko wstałam, chcąc ją odciągnąć. On potrzebuje kogoś silnego, by go powstrzymać, a nie jej!
— B-babk... — Uniosła rękę, a jej oczy błysnęły ostrzegawczo, gdy na mnie spojrzała.
— Dość — warknęła na mnie, wydając dźwięk, którego nigdy wcześniej wobec mnie nie użyła.
Poczułam ukł
















