ELOWEN.
Kiedy obudziłam się następnego ranka, po księciu nie było ani śladu i nie byłam nawet pewna, czy wrócił w nocy; łóżko po drugiej stronie nie wyglądało na używane. Ubrałam się w jeden z zestawów, które mi podarowano. Wybrałam czerwoną sukienkę z czarnym siateczkowym panelem na plecach i przy szyi. Sięgała mi do kolan, za co byłam wdzięczna. Dobrałam do niej jedną z wielu par seksownych szpi
















