Sienna
Luna Hannah znalazła ją w korytarzu pod drzwiami Jenny, z kolanami podciągniętymi pod brodę, usilnie próbującą powstrzymać łzy. To wszystko było takie głupie. Dlaczego na litość boską zbierało jej się na płacz przez jakiegoś chłopaka? No dobra, może nie był chłopakiem. Może był mężczyzną. I może nie był to byle jaki mężczyzna. Tak się składało, że był Alfą stada, które odwiedzała – i przezn
















