Kaden
– Kaden! Język! – skarciła go babcia Hannah, gdy Kaden wyszedł przez drzwi i po raz pierwszy zobaczył Siennę. Nie chciał, by przekleństwo wymknęło mu się z ust, ale zdecydowanie go zaskoczyła. Wyglądała tak ślicznie, siedząc tam z zachodzącym za nią słońcem. Było całkiem jasne, że babcia zabrała ją, by się wystroiła. Nie potrzebowała tego. Sienna była wspaniała bez względu na to, co miała na
















