Sienna
Stojąc przed gankiem ojca z zamkniętymi oczami i ustami wciąż złożonymi do pocałunku, Sienna nie mogła uwierzyć w to, co właśnie zaszło. Powoli uniosła powieki na milimetr i patrzyła, jak sylwetka Kadena rozpływa się w mroku nocy, wciąż próbując pojąć, co tu się, u licha, wydarzyło. Czy on naprawdę właśnie ją oszukał? Sprawił, że myślała, iż zamierza ją pocałować, a potem po prostu uciekł?
















