Kaden
Bal dobiegł końca, przynajmniej dla niego. Teoretycznie wewnątrz centrum imprezowego muzyka wciąż grała, ale Kaden nie zamierzał tam wracać. Czy czyniło to z niego złego Alfę, czy nie – było mu wszystko jedno. Reszta stada i ich goście mogli zostać i tańczyć tak długo, jak tylko mieli ochotę, ale on miał już tego wszystkiego dość.
Rozważał przemianę i pójście pobiegać, ale wiedział, że Sienn
















