Sienna
– Sienna! Chodź tu!
Drzwi obok niej skrzypnęły i Jenna wychyliła głowę, wyglądając, jakby dopiero co wyczołgała się z łóżka. Było prawie południe, a Sienna od kilku godzin siedziała na korytarzu, czekając tylko, aż Jenna się obudzi. Nawet jej rodzice wchodzili i wychodzili ze swojego pokoju już kilka razy, schodząc na śniadanie, a potem wracając, zanim wyruszyli na resztę dnia.
Sienna wstał
















