Kaden
Kolacja była równie niezręczna i irytująca, co ta poprzedniego wieczoru, ale przynajmniej nie było aż tylu osób. Kiedy Kaden zobaczył, że Jenna Burk siedzi tuż obok niego, zaczął się zastanawiać, czy ktoś nie podmienił winietek z imionami, bo naprawdę nie potrafił sobie wyobrazić, by jego babcia celowo torturowała go w ten sposób.
– A więc... – zaczęła Jenna, mniej więcej w połowie trzeciego
















