Sienna
Dźwięk chichotu Jenny i Sylvii za jej plecami sprawił, że Sienna zawahała się pod drzwiami biura Kadena. Jenna już raz na nią wrzasnęła, żeby się pospieszyła i zapukała, jeśli wie, co dla niej dobre, więc ruszyła naprzód i podniosła rękę. Gula w gardle utrudniała jej oddychanie, a co dopiero przełykanie śliny.
– Kto tam? – zawołał Kaden. Brzmiał na zirytowanego, jakby był naprawdę zajęty, a
















