Kaden
Nie powinien nawet jej szukać. Kaden miał wystarczająco dużo do zrobienia, nie szukając co pięć, dziesięć minut pięknej twarzy z jasnoniebieskimi oczami i lekko zirytowanym wyrazem. Mimo to, wykonując zadania, które tego dnia przykuwały jego uwagę, co kilka minut podnosił wzrok i rozglądał się. Nigdzie jej nie mógł znaleźć.
„Co, u diabła, z tobą jest?” – zapytał w końcu Alec wczesnym popołud
















