Kaden
Coś było nie tak. Nie wiedział dokładnie co, ale ucisk w żołądku mówił Kadenowi, że jest problem. I nie sądził, by miało to cokolwiek wspólnego z obroną, która była teraz rozmieszczona wzdłuż granicy Grzmiącego Księżyca.
Kaden był w swojej ludzkiej formie przez większość popołudnia, ponieważ łatwiej było w ten sposób komunikować się z członkami watahy Grzmiącego Księżyca, ale jego wilk wzywa
















