Sienna
Dziwnie było wstać rano, pójść na piętro i nie musieć smażyć jajek, którymi potem by w nią rzucono. Choć Jenna nie robiła tego od kilku tygodni, Siennie nadal wydawało się nienaturalne, że budzi się, ubiera i wchodzi na górę do cichej, pustej kuchni.
Ten poranek był szczególnie niezwykły, ponieważ Jenny w ogóle nie było. Pierwszej nocy po tym, jak Jenna odeszła, Sienna spała w namiocie, wię
















