Gdyby to był koszmar, Lyanna pragnęłaby, aby ktoś ją obudził; nie chciała śnić o tym mężczyźnie, zwłaszcza gdy nie miała siły, by go znosić.
– Czego chcesz? – zapytała zmęczona. Chciała zamknąć oczy, ale musiała zachować czujność na wypadek, gdyby ten człowiek znów zamierzał zrobić coś niestosownego.
Naprawdę nie rozumiała, co siedzi w jego głowie. To nie było zachowanie godne alfy; on w ogóle nie
















