Zarek podążał za zapachem Lyanny. Nie było to trudne, gdyż jej woń była unikalna i rozpoznawalna pośród tysiąca innych.
Dzięki temu był pewien, że to ona. Nie mógł się pomylić.
Jednak kiedy zdał sobie sprawę, że zapach dochodzi z sypialni syna alfy, zamarł. Jego oczy stały się krwistoczerwone. Nie był pewien, czy chce widzieć to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Nie był na to gotowy.
Wiedzia
















