Thorne, beta, czuł się nieco nieswojo z decyzją swojego alfy, by wymienić setki jeńców wojennych, których pojmali podczas wojny, na jedną kobietę, która w jego oczach nie wydawała się warta takiego poświęcenia dla watahy.
Kobieta ta nie była olśniewającą pięknością, nie grzeszyła też nadzwyczajną inteligencją, która mogłaby rzucić kogoś na kolana — w najlepszym razie była przeciętna, dlatego Thorn
















