Lyanna powtarzała sobie, żeby nie myśleć o tym, co wydarzyło się zeszłej nocy i zachować zimną krew, ale nie potrafiła. Im bardziej starała się o tym zapomnieć, tym żywsze stawały się wspomnienia. Była oszołomiona tym, jak bezwstydnie potrafiła się zachowywać.
Pamiętała każdy dotyk, każdy pocałunek i wszystko, co robił z jej ciałem, a także to, jak na to reagowała.
Nie wspominając o tym, że spali
















