Prawda była taka: Corbin nigdy nie zabił poprzedniego alfy likanów. Nie stoczył z nim nawet zaciętej walki, ponieważ w chwili, gdy wszedł do jego namiotu, alfa już nie żył.
Był to również moment, w którym udało im się przeniknąć do garnizonu likanów, a on poprowadził swoich wojowników w głąb ich bazy.
Zginęło wtedy tak wielu wojowników, że myślał, iż on również zginie, bo likany walczyły jak szalo
















