Corbin poczuł, jak zalewa go fala gniewu, gdy patrzył na Lyannę szczerze odpowiadającą na każde pytanie. Nawet nie próbowała zaprzeczać ani ratować się błaganiem, by nie wyrzucał jej z watahy.
Dlaczego udawała taką twardą? Nie miała nikogo poza tą watahą. Co by poczęła, gdyby naprawdę została wygnana?
Głęboko w duszy Corbin wcale nie chciał jej wygnać. Chciał ją tylko nastraszyć i ukarać, by zaczę
















