Lyanna była zbyt zszokowana swoim czynem, by choćby drgnąć. Przygryzła wargę, patrząc na to, jak szybko goją się rany Zareka. Wiedziała, że będzie miała ogromne kłopoty, jeśli on zażąda wyciągnięcia konsekwencji. W końcu na jego koszuli i na ziemi było tyle krwi, że z łatwością mógłby dowieść ataku.
Co więcej, jego krew wciąż znajdowała się pod jej paznokciami. Łatwo było wykazać, że to ona go zaa
















