Wszyscy członkowie watahy likanów nie mogli pojąć, co wstąpiło w ich alfę, skoro tak wyraźnie faworyzował tę kobietę. Posunął się aż do uwolnienia jeńców wojennych tylko po to, by ją zdobyć.
Mógł zażądać znacznie więcej, a tamte alfy by mu uległy, ale on chciał tylko tej kobiety i niczego więcej. To było niedorzeczne i wręcz absurdalne.
A jednak nie mogli zrobić nic, by ich alfa zmienił zdanie, zw
















