Lyanna pomyślała o tym samym. Jak sześcioletnia wersja niej samej mogła wyciągnąć jedenastoletniego Zarka z wody? Cóż, była wystarczająco bystra, by natychmiast ruszyć na ratunek, zamiast marnować czas na bieg do sanktuarium, co przypieczętowałoby los Zarka.
Była jednak zbyt mała, by mieć dość siły, by wywlec go na brzeg – wystarczyło spojrzeć na różnicę w ich wzroście i budowie teraz.
— Trzymałaś
















