Lyanna naprawdę nie kupowała tego, gdy Zarek mówił, że jest ładna. „Wiedziałam, że jestem ładna, ale jaki jest sens bycia ładną, gdy się śmierdzi?”
Nagle, po tym, co powiedziała Lyanna, Zarek pochylił się i ją powąchał. Stało się to tak gwałtownie, że nie miała czasu zareagować. Lyanna wręcz zdrętwiała, gdy poczuła jego ciepły oddech na swojej szyi i dotyk jego skóry na policzku, kiedy ją wąchał;
















