„Ah!” Zira krzyknęła z bólu w pewnym momencie, gdy po głośnym płaczu usłyszała, jak luna Rowena ją upokarza i brutalnie obraża przy służących.
Ten ostry ból trwał kilka sekund, ale wystarczył, by luna Rowena przestała rzucać raniące słowa.
Z wyglądu luny Roweny wynikało, że nie mówiła poważnie, życząc dziecku źle; to był tylko jej sposób na wyładowanie frustracji, ale w momencie, gdy Zira krzyknęł
















