Nessa nie czuła zapachu Lyanny, ponieważ ból, który musiała znosić, był tak ogromny, że nie czuła nawet koniuszków własnych palców.
– Ly... Lyanna... przepraszam... tak strasznie cię przepraszam. – Głos Nessy drżał gwałtownie, a łzy płynęły jej po policzkach. Wyglądała tak nędznie i żałośnie, że Lyanna zawahała się w swojej decyzji o żądaniu odpowiedzi.
Lyanna chciała nakrzyczeć na Nessę i przeklą
















