Julian pojawił się w samą porę!
Nikt nie spodziewał się, że chłopiec zjawi się tuż przed tym, jak kłótnia przerodzi się w regularną bójkę.
Furia Sienny wyparowała, gdy tylko zobaczyła ukochanego syna. — Julian? Co ty tu robisz? Czy cię obudziliśmy?
— A jak myślisz? — odpowiedział Julian niecierpliwie pytaniem retorycznym. Nie znosił, gdy ktoś przerywał mu sen.
Sienna nie miała już ochoty na walkę.
















