Odrzucona przez miliardera: Moje sekretne trojaczki

Odrzucona przez miliardera: Moje sekretne trojaczki

Autor: Eleni Papadopoulos

Rozdział 5 Ucieczka
Autor: Eleni Papadopoulos
25 lip 2026
To były telefony ze szpitala. Nie miała dyżuru pod telefonem, nie była też lekarzem z izby przyjęć. Nikt nie dzwoniłby do niej w środku nocy bez powodu. „Więc dlaczego ze szpitala dzwonili tyle razy? Czyżby...” W tej samej chwili naszła ją potworna myśl i natychmiast wyskoczyła z łóżka. – Milo, Vi, czas wstawać! Jedziemy dzisiaj na wakacje! Szybko, bo się spóźnimy. Pobiegła do pokoju dziecięcego, by obudzić dzieci. Violet mruknęła: – Mamusiu... Zaspana, niechętnie otwierała oczy. W przeciwieństwie do niej, Milo rozbudził się natychmiast na wspomnienie o „wakacjach”. – Wakacje? Mamusiu, dokąd jedziemy? Nie musisz iść do pracy? – Cóż, biorę kilka dni wolnego, żeby zabrać was do Kaelithii. Zarezerwowałam już loty, żeby zrobić wam niespodziankę. Wstawać już! Sienna wyjęła z łóżka wciąż śpiącą Violet, odpowiadając na pytania Milo. Widząc to, chłopiec szybko wygramolił się z pościeli. Dwadzieścia minut później cała trójka była gotowa do drogi. Bzz... Bzz... Wtedy telefon Sienny zawibrował. To była Gemma. – Halo? Gemma trajkotała do słuchawki: – Och, Nancy! Co się dzieje? Twój gabinet jest pełen ludzi, którzy przeszukują całe miejsce. Myślę, że szukają ciebie. Nagle wzięłaś urlop, a teraz w szpitalu panuje chaos. O co chodzi? Podpadłaś tym ludziom? Na te słowa twarz Sienny pobladła. – To nic takiego. Chcieli, żebym zajęła się pacjentem, ale odmówiłam. Po prostu szukają karty pacjenta w moim gabinecie. Nie martw się, wszystko jest w porządku. Skoro sami szukają raportu, ty powinnaś już iść. – Naprawdę? – zapytała niepewnie Gemma. Nie fatygując się z odpowiedzią, Sienna rozłączyła się. Kończył jej się czas, a tłumaczenie przyjaciółce nie miało sensu ani celu. Zapakowała dzieci do samochodu i ruszyła w stronę lotniska. Była zdeterminowana, by nie ujawniać swojej tożsamości. Nie tylko nie chciała ponownie spotkać tego człowieka, ale nie mogła pozwolić, by dowiedział się o istnieniu dzieci, ponieważ na pewno by jej je odebrał. Wiedziała doskonale, że nie ma żadnych szans w starciu z człowiekiem, który posiada jedno z największych imperiów biznesowych na świecie. To był właśnie powód, dla którego zarezerwowała loty i poprosiła Gemmę, by pomogła jej ukryć dokumenty i raporty medyczne w gabinecie, gdy tylko wróciła do domu po spotkaniu z tą s*ką w szpitalu. Niestety, było już za późno. Nigdy nie spodziewała się, że Killian zadziała tak szybko w środku nocy. „Czy on w ogóle nie śpi? Czy naprawdę trzeba robić taką scenę w szpitalu tylko dlatego, że odmówiłam mu leczenia?” Samochód pędził autostradą. W końcu udało jej się dotrzeć na lotnisko w ciągu trzydziestu minut. – Milo, zostań tutaj i pilnuj Vi. Muszę odebrać nasze karty pokładowe. Chłopiec wyczuł pośpiech matki, więc odpowiedział posłusznie: – Dobrze, mamusiu. Sienna chwyciła ich paszporty i udała się do automatu do samodzielnej odprawy. Była zrozpaczona, gdy maszyna nie mogła zidentyfikować biletów ani numerów paszportów. „Co jest nie tak z tą maszyną?” Śpieszyła się, a teraz okazało się, że automat nie działa. Miała wrażenie, jakby wszystko szło nie po jej myśli. Nie mając wyboru, udała się do stanowiska odprawy, by odebrać karty pokładowe od personelu. – Dzień dobry, chciałabym odebrać karty pokładowe na lot numer XXX. – Przykro mi, pani Vane, ale obawiam się, że ma pani zakaz opuszczania kraju – poinformowała ją pracownica po sprawdzeniu paszportu i biletu. Zakaz opuszczania kraju? Dlaczego? Co ja zrobiłam? Była całkowicie wstrząśnięta. – Przepraszam, czy mogę zapytać, dlaczego mam zakaz wyjazdu? – Przykro mi, nie mam pojęcia. Otrzymaliśmy zawiadomienie o zatrzymaniu doktor Nancy Vane, lekarza z Centrum Medycznego Haven, przed opuszczeniem kraju. Jeśli ma pani jakiekolwiek wątpliwości, proszę skontaktować się z linią lotniczą lub odpowiednimi organami w celu wyjaśnienia. Przez kilka sekund Sienna stała jak wryta. Słysząc słowa pracownicy, nie mogła powstrzymać się od przeklinania w duchu. „Niech to szlag! Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że to we mnie celują. Utknęłam na lotnisku przez tego drania!” Czy on naprawdę ma takie wpływy, żeby nakazać liniom lotniczym w Montclair zatrzymanie jej w kraju? Dowiedział się nawet, że lecą do Kaelithii! Sienna była tak wściekła, że całe jej ciało drżało z gniewu.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki