— Julek, skąd masz kluczyki do tego auta? Mamo... kocham cię nad życie!
Była tak podekscytowana, że zaczęła bełkotać bez ładu i składu. Rzut oka w lusterko wsteczne pozwolił jej dostrzec służącą, której twarz poczerwieniała z gniewu przed willą, ale Sienna była zbyt uradowana, by się tym przejmować.
Siedząc na przednim fotelu pasażera, Julian rzucił jej chłodne spojrzenie.
„To auto jest moje, okej
















