Spocona i wyczerpana Sienna w końcu opadła z sił. Ten przedmiot był tak ciężki, że musiała poluzować uścisk. Potem kucnęła ze złością, bo nie miała siły nawet stać.
— Killian, jesteś, kurwa, nienormalny!
Z jej załzawionych, zamglonych oczu w końcu popłynęły łzy.
Killian na chwilę zamarł.
Był dość rozbawiony, widząc, jak niezdarnie szamoce się z żelastwem, ale natychmiast zrobiło mu się przykro, gd
















