Gdy Julian uniósł głowę, by spojrzeć na Killiana, mężczyzna dostrzegł w jego oczach ślady gniewu i urazy. Nigdy wcześniej nie widział syna w takim stanie.
Uraza? Czy Julian czuje do mnie urazę? Czy on nienawidzi własnego taty?
Na tę myśl w Killianie w końcu zawrzało. Jego twarz pociemniała, gdy górował nad synem. – Co to znaczy, że nie dotrzymuję obietnic? Co znowu zrobiłem?
– Nakrzyczałeś na nią!
















