— Bardzo boli?
— Nie! — skłamała ze złością Sienna. Uparcie zaprzeczała swojemu cierpieniu.
Jednak on w ogóle jej nie słuchał!
Gdy ten drań usłyszał, że jej nie boli, odsunął ją na bok. Patrzyła z zaskoczeniem, jak bierze maść i chwyta ją za podbródek.
— Otwórz usta — rozkazał.
Sienna nie mogła wydusić słowa.
Przysięgała, że trwało to tylko sekundę, ale miała wrażenie, jakby w jej głowie nastąpił
















