Zanim zdążył dotrzeć do klasy, podeszła do niego nauczycielka. Jej wyraz twarzy stał się chłodny, gdy tylko zobaczyła dziecko, i zaczęła go karcić.
Julian uśmiechnął się do niej. „Dobrze, proszę pani. Byłem tylko w łazience i zapomniałem, gdzie jest nasza klasa. Czy może mi pani wskazać drogę?”
Nauczycielka na chwilę oniemiała.
Dlaczego Julian nagle zrobił się taki rozmowny?
Nawet się do mnie uśmi
















