Sienna podświadomie wstrzymała oddech i natychmiast odwróciła wzrok.
— Podejdź tutaj, Julian.
Killian nie spojrzał od razu na Siennę. Zamiast tego poprosił syna, by najpierw do niego podszedł, dając do zrozumienia, że z nią rozliczy się później.
Julian zmarszczył brwi i podszedł do ojca.
— Gdzie dzisiaj byłeś?
— Nigdzie — odpowiedział Julian obojętnie.
Sienna odetchnęła z ulgą.
„Och, dzięki Bogu n
















