Sienna nie wiedziała, jak długo kucała na przystanku, płacząc, ale w pewnym momencie lekki deszcz zamienił się w ulewę i przemoczył ją całkowicie. Zauważywszy ją, ktoś szybko podszedł.
– Pani, wszystko w porządku? Jest tak zimno, a do tego pada. Nie chce pani wracać do domu?
Na dźwięk obcego głosu Sienna powoli uniosła głowę, którą opierała na kolanach.
Nieznajomą była kobieta w średnim wieku, oko
















