– Lubisz spacerować w deszczu? – Cassian zbliżył się do Seraphiny z czarnym parasolem, a wyraz jego twarzy był surowy.
Seraphina odgarnęła mokre włosy z twarzy i wymusiła uśmiech. – Deszcz pomaga mi oczyścić umysł. Cassianie, czy jestem niewiarygodnie głupia?
Miała na myśli nie tylko błędne zinterpretowanie jego życzliwości, ale także jej nieustępliwą nadzieję pokładaną w Julianie.
Cassian przesun
















