Julian górował nad nią, a jego intensywność przypominała drapieżnika na polowaniu.
Chwycił jej nadgarstki i unieruchomił je nad jej głową, wpychając kolano między jej nogi.
Seraphina szarpała się pod nim, a w jej ostrym głosie dźwięczał strach. – Jeśli natychmiast mnie nie puścisz, nagranie prześle się automatycznie!
Julian znieruchomiał. Jej słowa trafiły w czuły punkt, uświadamiając mu, że wciąż
















