Cassian poczuł na sobie spojrzenie Seraphiny i odwrócił głowę. Ale ona zdążyła już uciec wzrokiem.
"Mam sprawy do załatwienia w instytucie. Zostawię was" – rzekł Cassian nieodgadnionym tonem. Po czym opuścił salę.
"Skoro to wszystko, ja również będę się zbierał. Mam do załatwienia trochę spraw osobistych" – oznajmił Tristan, podnosząc się z miejsca.
Przypomniał sobie wiadomość od Eleny i dodał: "M
















