Kiedy Seraphina skończyła pisać, dotarło do niej pewne olśnienie. Dlaczego tak bardzo się niepokoiła tylko dlatego, że Cassiana nie było w domu?
W jej sercu pojawiło się dziwne uczucie.
Słowa Veroniki echem odbijały się w jej umyśle: „Ktoś taki jak on nigdy nie zainteresowałby się ludźmi takimi jak my”.
Seraphina potrząsnęła głową, próbując odpędzić te myśli. Zdecydowała już, że zerwie zaręczyny z
















