Seraphina zawahała się, a jej kroki stały się niepewne, gdy zauważyła Cassiana zmierzającego do windy. Rzucił w jej stronę krótkie spojrzenie, po czym szedł dalej, jakby w ogóle jej nie zauważył. Wciąż dźwięczały jej w głowie jego słowa z poprzedniego wieczoru — kiedy oskarżał ją o kłamstwo.
Seraphina zignorowała go i podeszła do windy, trzymając się na dystans od Cassiana.
Gdy winda przyjechała,
















