– Cassian, dlaczego kazałeś mu po mnie przyjechać? Potrafię wrócić sama! – warknęła Veronica, gdy tylko usłyszała imię Tristana.
– Tristan mnie zabije, jeśli pozwolę ci wyjść samej.
– Nie mam z nim nic wspólnego. Nie musisz donosić mu, gdzie jestem.
W tej samej chwili od strony drzwi dobiegł lekko zirytowany głos: – Jestem twoim narzeczonym, Veronico. Oczywiście, że musi mi mówić, gdzie jesteś.
Ve
















