Seraphina czuła, jak mokre ubranie przykleja się do jej ciała, a chłód nocnego wiatru od strony doliny przyprawiał ją o dreszcze. Przyspieszyła kroku.
Kiedy wydało jej się, że słyszy za sobą kroki, zatrzymała się i odwróciła. Kręta, kamienna ścieżka, skąpana w ciepłym blasku latarni, była całkowicie pusta. Z oddali dobiegały ciche dźwięki muzyki i radosnego śmiechu.
Uznała to za wytwór własnej wyo
















