Edward uniósł rękę i uderzył córkę w twarz.
Policzek Seraphiny zapłonął, a ona zasłoniła twarz, zszokowana i pełna żalu. Jej oczy szybko zaszły łzami.
Odchyliła głowę do tyłu, zdeterminowana, by nie uronić ani jednej łzy.
Victoria, która również była w pokoju, a także Bianca i Leo stojący w drzwiach, wpatrywali się w nią z szeroko otwartymi oczami.
W przeszłości Edward nawet nie podniósłby głosu
















