„Hę?” Tessa pomyślała, że się przesłyszała.
Ton Nicholasa był spokojny. „I tak wkrótce będzie padać, a w tej okolicy niełatwo złapać taksówkę. Możesz zostać na noc, a Greg też będzie wniebowzięty. Mogę kazać kierowcy odwieźć cię jutro rano”.
Tessa była oszołomiona.
Nie przesłyszałam się. Nicholas naprawdę pozwolił mi zostać na noc. Ale... Skąd ta nagła zmiana zachowania?
„Ja... nie sądzę, żebym po
















