Po tym okrzyku rzucił się naprzód w gniewie, jakby chciał walczyć o życie. Jednak ochroniarz natychmiast wystąpił naprzód i brutalnie powalił Timothy'ego na ziemię. Przygwożdżony, Timothy gorączkowo krzyczał: „Puszczaj mnie! Puszczaj!”.
Lauren uśmiechnęła się pogardliwie, jakby patrzyła na klauna. „To, co zrobimy, zależy od twojej decyzji. Dziś w nocy przyszliśmy tu celowo, by poinformować cię, że
















