Spojrzenie Nicholasa spochmurniało. Nienawidził czekać, ale gdy dostrzegł stalowy wyraz twarzy Gregory'ego, wziął głęboki oddech i wycedził: „Dobrze. Zatem po prostu poczekajmy”.
W tym samym czasie Tessa pędziła do rezydencji Reinhartów. Minęły lata, odkąd postawiła tu stopę, a to wystarczyło, by wzdrygnęła się z obrzydzeniem. Gdyby nie robiła tego dla Timothy'ego, omijałaby ten dom szerokim łukie
















