Oddech Nicholasa uwiązł mu w gardle, a miękkość, którą mocno trzymał w swych ramionach, wprawiła go w osłupienie.
Tymczasem nie minęło wiele czasu, nim Tessa wyrwała się z jego objęć. Wyprostowała się, ale to sprawiło, że ból stał się nie do zniesienia, do tego stopnia, że do jej oczu napłynęły świeże łzy. Kucnęła w nadziei, że ukoi to jej protestującą kostkę, a oddychając głęboko, by przetrwać b
















