Tessa musiała powstrzymać się od głośnego westchnienia, wypowiadając te słowa. Rozsądek przemawiający za jej odmową nie umniejszał smutku, który się z nią wiązał.
Nicholas natomiast również zamilkł, jakby nie potrafił się przemóc, by z nią dyskutować.
Nie mając nic więcej do dodania, odwróciła od niego wzrok i mruknęła cicho: "Jest późno. Powinien pan odpocząć, prezesie Sawyer. Wracam spać."
Nas
















