Gdy Roselle spojrzała na Tessę, poczuła w sobie podstępną wściekłość. Zacisnęła więc pięści tak mocno, że jej ostre paznokcie wbiły się w skórę. Nigdy nie przypuszczała, że Nicholas każe jej przeprosić tak podłą kobietę!
Miała jednak wizerunek do uratowania, więc wciąż tłumiąc pogardę, powiedziała przepraszająco: „Tak, masz rację”.
Wzięła głęboki oddech, by powstrzymać swoje niezadowolenie, po czy
















